Mecz na szczycie, pojedynek lidera z wiceliderem, wydawałoby się, że mecz kolejki, ale obie drużyny zawiodły. TOR pomimo strzelenia dwóch bramek zremisował ze Startem 1:1.
W mecz lepiej weszli goście z Namysłowa, od początku postanowili zaatakować i szybko zdobyć gola. Jednak TOR mądrze się bronił i próbował wyprowadzać kontrataki, ale piłki z pominięciem linii pomocy nic nie dawały. Piłkarze z Dobrzenie nie zmienili niestety swojej taktyki na ten mecz i co chwile tracili piłkę. Z boiska wiało nudą pomimo tego, że miał to być mecz kolejki. Na pierwszą bramkę w tym meczu kibice musieli czekać aż 41 minut. Wtedy to po ładnym dośrodkowaniu Sieńczewskiego, bramkę zdobył Marek Owsiak. Start wziął się ostro do odrabiania strat, ale przed przerwą piłkarze z Namysłowa nie byli w stanie strzelić gola.
Co nie udało się przed przerwą, udało się po niej. Namysłów podobnie jak TOR wyszedł z szatni zmotywowany. Znów zaczęła się walka o piłkę, raz atakował TOR, raz Namysłów. W 67 minucie po dośrodkowaniu gracza z Namysłowa niefortunnie interweniował stoper TOR-u Daniel Rychlik, który główką skierował piłkę do własnej bramki. Doprowadził tą akcją do remisu. TOR próbował jeszcze odrobić stratę, ale celność graczy obecnych na boisku pozostawiała wile do życzenia. Mecz zakończył się wynikiem 1: 1 i był to wynik sprawiedliwy. Obie drużyny na boisku nie pokazały nic nadzwyczajnego.
Na pewno nie można nazwać tego meczem kolejki, był to słaby pojedynek liderów o awans do III ligi opolsko-śląskiej. Nie wiem czy winna temu była pogoda, czy nastawienie obronne obydwu zespołów, ale mecz nie mógł się niestety podobać. Obie drużyny zdobyły tylko punkt, ale miejsca w tabeli pozostały bez zmian. Na szczycie TOR, z dorobkiem 51 punktów i jednym zaległym meczem, drugi jest Start Namysłów z dorobkiem 50 punktów i jedynym zwycięzcą tej rundy jest Polonia Głubczyce, która dzięki zwycięstwu 4: 0 nad Piastem Strzelce Opolskie, traci już tylko punkt do drugiego premiowanego awansem miejsca.
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOR Dobrzeń Wielki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOR Dobrzeń Wielki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 maja 2011
niedziela, 1 maja 2011
TOR Dobrzeń Wielki 1: 2 Swornica Czarnowąsy
Trzeba przyznać, że prawdą jest, ze derby rządzą się swoimi prawami. Lider IV ligi opolskiej TOR Dobrzeń Wielki po bardzo słabym meczu, zasłużenie przegrał ze Swornicą Czarnowąsy 1: 2.
Piłkarze z Dobrzenia grali bardzo ospale, wolno tak jakby przytyli po świętach i na nic nie mieli siły. Nie było pomysłu na grę, a samo kopanie piłki nie przyniesie zwycięstwa. Swornica za to pokazała kilka ładnych, szybki i efektownych akcji. Pierwsza bramka w derbach padła jeszcze w pierwszej połowie spotkania. W 35 minucie meczu do piłki dopadł Grabowiecki i po mocnym uderzeniu umieścił piłkę w siatce. Kibice TOR- u mieli nadzieję, że po stracie bramki zawodnicy się przebudzą, jednak nic to nie dało. Gra robiła się coraz ostrzejsza, a sędzia tego spotkania kompletnie nie radził sobie na boisku. Wystarczyło krzyknąć "EJ", a arbiter już sięgał po gwizdek i wyciągał kartkę z kieszeni. Aż dziw, że żaden zawodnik nie wyleciał z boiska, ale za to czerwoną kartkę zobaczył trener gości. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0: 1
Druga połowa charakteryzowała się jeszcze ostrzejszą grą, co chwile któryś zawodnik leżał na murawie, a królującym faulem, była nakładka. Nikt nie chciał odpuścić i przegrać tego pojedynku, ale to Swornica była w lepszej sytuacji bowiem prowadziła. TOR miał kilka okazji, ale ich nie wykorzystał, nie wiem czy wystawianie Jarosława Wolańskiego na plac gry było dobrym pomysłem, jego gra była słaba i przez to TOR tracił wiele w ataku. W 55 minucie marzenia TOR- u o zwycięstwie zostały przekreślone, na 2: 0 podwyższył Zboch. Gracze z Dobrzenia byli zmęczeni i zrezygnowani, a na dodatek zaczął padać deszcz. Dopiero w 88 minucie po dość kontrowersyjnym faulu na Sobocie sędzia podyktował rzut karny, co wykorzystał sam poszkodowany strzelając kontaktowego gola. I choć sędzia doliczył aż 4 minuty, to TOR nie był w stanie doprowadzić do wyrównania.
TOR przegrał, ale tragedii nie ma bo wpadkę zaliczył również Start Namysłów, który uległ Pogoni Prudnik
1: 2. Tak więc TOR nadal jest liderem i nadal ma 4 punkty przewagi nad drugim Namysłowem. Jedną nogą jesteśmy już w III lidze, ale nie możemy sobie pozwolić na więcej wpadek. Kolejne mecze już 3 maja, TOR wyjeżdża do Paczkowa gdzie zagra z tamtejszą Spartą, a kolejny mecz w Dobrzeniu gracze TOR-u rozegrają z wiceliderem Startem Namysłów już 7 maja. Można się pokusić ze stwierdzeniem, ze będzie to mecz o awans. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszam na stadion.
Piłkarze z Dobrzenia grali bardzo ospale, wolno tak jakby przytyli po świętach i na nic nie mieli siły. Nie było pomysłu na grę, a samo kopanie piłki nie przyniesie zwycięstwa. Swornica za to pokazała kilka ładnych, szybki i efektownych akcji. Pierwsza bramka w derbach padła jeszcze w pierwszej połowie spotkania. W 35 minucie meczu do piłki dopadł Grabowiecki i po mocnym uderzeniu umieścił piłkę w siatce. Kibice TOR- u mieli nadzieję, że po stracie bramki zawodnicy się przebudzą, jednak nic to nie dało. Gra robiła się coraz ostrzejsza, a sędzia tego spotkania kompletnie nie radził sobie na boisku. Wystarczyło krzyknąć "EJ", a arbiter już sięgał po gwizdek i wyciągał kartkę z kieszeni. Aż dziw, że żaden zawodnik nie wyleciał z boiska, ale za to czerwoną kartkę zobaczył trener gości. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0: 1
Druga połowa charakteryzowała się jeszcze ostrzejszą grą, co chwile któryś zawodnik leżał na murawie, a królującym faulem, była nakładka. Nikt nie chciał odpuścić i przegrać tego pojedynku, ale to Swornica była w lepszej sytuacji bowiem prowadziła. TOR miał kilka okazji, ale ich nie wykorzystał, nie wiem czy wystawianie Jarosława Wolańskiego na plac gry było dobrym pomysłem, jego gra była słaba i przez to TOR tracił wiele w ataku. W 55 minucie marzenia TOR- u o zwycięstwie zostały przekreślone, na 2: 0 podwyższył Zboch. Gracze z Dobrzenia byli zmęczeni i zrezygnowani, a na dodatek zaczął padać deszcz. Dopiero w 88 minucie po dość kontrowersyjnym faulu na Sobocie sędzia podyktował rzut karny, co wykorzystał sam poszkodowany strzelając kontaktowego gola. I choć sędzia doliczył aż 4 minuty, to TOR nie był w stanie doprowadzić do wyrównania.
TOR przegrał, ale tragedii nie ma bo wpadkę zaliczył również Start Namysłów, który uległ Pogoni Prudnik
1: 2. Tak więc TOR nadal jest liderem i nadal ma 4 punkty przewagi nad drugim Namysłowem. Jedną nogą jesteśmy już w III lidze, ale nie możemy sobie pozwolić na więcej wpadek. Kolejne mecze już 3 maja, TOR wyjeżdża do Paczkowa gdzie zagra z tamtejszą Spartą, a kolejny mecz w Dobrzeniu gracze TOR-u rozegrają z wiceliderem Startem Namysłów już 7 maja. Można się pokusić ze stwierdzeniem, ze będzie to mecz o awans. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszam na stadion.
Subskrybuj:
Posty (Atom)